To miejsce to prawdziwy ukryty klejnot dla każdego, kto szuka autentycznego I przytulnego pobytu w sercu Zuni Pueblo. Spędziliśmy tu kilka nocy I od razu zostaliśmy oczarowani domową atmosferą.
Uwielbiałam to miejsce! Chciałabym mieć więcej czasu, żeby tu zostać. Personel był bardzo przyjazny, zajazd piękny, śniadanie pyszne, koty właściciela zajazdu urocze, wszystko mi się podobało.
Położony w samym sercu Zuni Pueblo, bardzo urokliwy I oryginalny pensjonat. Menu śniadaniowe jest największe, jakie kiedykolwiek widziałem. Naleśniki z niebieską kukurydzą?! Wow.