Byliśmy głodni wraz z mężem, wpadliśmy po drodze przypadkiem I był to strzał w dziesiątkę. Zjedliśmy pyszną babkę ziemniaczaną, podaną przez bardzo fajnego właściciela.
Bar otwierają o 13.00 I już kilka osób czekało na parkingu o tej porze :) Najwiekszym powodzeniem cieszą się kartacze z porządną ilością farszu. Bardzo dobre, gorące parujące wychodzą z kuchni.
Bardzo sprawny właściciel. Realizuje zamówienia blyskawicznie. Wszyscy turysci z okolicy tu przyjeżdżają, bo nie ma w okolicy innej jadlodajni.