Recenzja hotelu Villa Marcolina 57 3*

Esther C.

2/10
Polski
Od samego początku, zanim przyjechaliśmy do willi, menedżer, za pośrednictwem czatu WhatsApp, nie był uprzejmy wobec mojej mamy, potencjalnej gościni, zwłaszcza że była znacznie starsza.
W stylu: daj mi znać.
Grzeczny sposób na powiedzenie „proszę/proszę daj mi znać” to zapytać.
Co to za menedżer?
Szyba w oknie bocznym była zepsuta, ale nie została wymieniona, pomimo mojej skargi.
W pokoju w willi w kilku miejscach były przecieki, które gromadziły się na podłodze w pobliżu minibaru.
Zamek w oknie był zepsuty, a mój palec wskazujący został rozdarty, gdy go otworzyłem.
Po ponownej skardze do pani Idy, tylko pan Ocih przyszedł to naprawić I nie otrzymałem żadnej rekompensaty za rozdarty palec ani od menedżera, który nie odpowiedział na moją skargę, ani od właściciela willi.
Menedżer willi był niegrzeczny, gdy poprosiłem o pastę do zębów.
Od samego początku, przed naszym przyjazdem, nie było żadnego powiadomienia o zbliżającym się wydarzeniu, które mogłoby zakłócić nasz pobyt, mający na celu pomóc mojej mamie w powrocie do zdrowia, mimo że twierdziliśmy, że zatrzymujemy się dla jej powrotu do zdrowia.
Kierownik jest naprawdę niekompetentny I brakuje mu poczucia obsługi. Ponadto przygotowania do zawodów łyżwiarskich, kiedy po raz pierwszy przyjechaliśmy, były tak głośne, że przeszkadzały nam, a nawet zalecono nam, żebyśmy nie szli bezpośrednio do naszej willi, jakbyśmy przesadzali.
Zrobiłam zdjęcia jako dowód, a kierownik zaproponował rozwiązanie: „Przeprowadzka do willi”.
Nawet po przeprowadzce nadal dochodziło do zakłóceń, ponieważ uczestnicy imprezy palili I rozmawiali przed drzwiami naszej willi, podczas gdy spaliśmy, mimo że znajdowała się ona daleko od miejsca wydarzenia, ponieważ nie było znaku zakazującego wstępu.
Nie zapewniono również mydła w płynie do kąpieli, tylko małe, okrągłe kostki mydła, mimo że w łazience był dozownik do mydła w płynie.
To uniemożliwiło mojej mamie wzięcie prysznica przez dwa dni. W końcu powiedziałam personelowi sprzątającemu, że dostali tylko mydło w płynie, ponieważ kierownik je zatrzymał.
Ale I tak je kupiłam, bo mydło w płynie nie nadawało się do naszej skóry.
Co więcej, w sobotę 23 marca 2025 roku samochód z tablicą rejestracyjną B nagle zaparkował przed naszą willą I prawie wjechał po schodach do niej.
Dopiero gdy mama spojrzała na drzwi, zorientowała się, że są goście.
Okazało się, że to nie byli goście z sąsiedniej willi, do której, jak myślałam, ktoś wszedł przez pomyłkę. Mama natychmiast zadzwoniła do menedżera, ale nie odebrał.
Po chwili otrzymałam odpowiedź na czacie od menedżera, który przeprosił, ale zasnęłam.
Jak mogłam zasnąć w godzinach pracy? 😯😯😯
Okazało się, że willa obok naszej była już wynajęta, ale goście jeszcze nie dotarli.
Kiedy najemca przyjechał, nadal przebywał w zarezerwowanej willi.
Wynajmujący zadzwonił do menedżera, a ja wiedziałam, bo wieszałam ubrania na tarasie, żeby wyschły, a menedżer właśnie wyszedł z pokoju w willi obok naszego.
Co więcej, nie powiedzieliśmy im dokładnie, kiedy się wymeldujemy.
Po wybraniu pokoju w willi I zameldowaniu się, menedżer nie poinformował nas, że wybrana przez nas willa jest już zarezerwowana na trzy dni, począwszy od 29 marca.
Kiedy moja mama zaczęła rozmawiać, żeby powiedzieć, że chce przedłużyć rezerwację, menedżer powiedział jej, że jest dostępna tylko do 28 marca 2025 roku.
Arbitralnie kazał nam przenieść pozostały czas przedłużenia na wolny pokój.
W międzyczasie moja mama miała problemy z chodzeniem z powodu załamania nerwowego. Menedżer powinien był nas od razu poinformować, że wydarzy się coś, co mogłoby zakłócić nasz pobyt, a wybrana przez nas willa była zarezerwowana na trzy dni, począwszy od 29 marca 2025 roku.
Oczywiście rozważymy rezygnację z pobytu w willi glampingowej Marcolina 57.
Bardzo żałujemy, że nie zapytaliśmy o szczegóły, mimo że menedżer powinien był aktywnie obsługiwać gości, udzielając im zarówno informacji materialnych, jak I niematerialnych.
Zapytaliśmy o cenę, ale menedżer zaoferował zniżkę, biorąc pod uwagę, że mieliśmy tam zostać, ponieważ krewny znajomej mojej mamy pracował w willi. My mieszkaliśmy na parterze, a na piętrze.
Założyliśmy, że obsługa będzie doskonała.
Rzeczywiście, krewny znajomej mojej mamy zareagował szybko, gdy zgłosił skargę menedżerowi, ale nie otrzymał odpowiedniej odpowiedzi.

Cena za noc od 156 zł

Rezerwuj Villa Marcolina 57